NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Corporate Thugs
The High Money Faculty
High Money Music (2002)
good good good good good



01. Can We Have Thangs f. Mr. Kee
02. Schol-Us-N Doll-Us f. San Quinn
03. Freelancin f. Mac Dre
04. Bust Yo Ass f. China
05. Hennessy & Lemon Squeeze f. Mr. Kee
06. Latin Heat - Ray Dogg, South Park Mexican & Mr. Kee
07. Corporate Clubbin
08. Real Ridaz-N- Thug Misses f. Marvaless
09. Faculty Fundamentals f. C-Bo
10. No Guarantees f. Guce & Killa Tay
11. Risky Business f. Hollow Tip
12. Can't Fuck Wit Us
13. It's All Cleets - Venom
14. Real Ridaz II f. Guce
15. Don Status
16. Corporate Clubbin Remix
17. High Money


English review

Corporate Thugs is an underground group hailing from the biggest city in northern California, meaning San Jose. It consists of 3 artists with different roots: Ray Dogg, Venom and Sic Jay. The first one has already released a local duet project with the rapper Melo entitled "Influenced By Cash", while the latter two debuted with the currently reviewed "The High Money Faculty". It's interesting that they had the material already recorded back in 2000/2001. Unfortunately the release got pushed back until January 2002 due to time that Ray had to serve.

This album may sink in the flood of other releases from northern California. I'm afraid that it actually happened, as I have hardly ever heard people talk about it. One possibility that comes to mind is a typically No Limit type of cover. This record label was once notorious for showcasing such trashy graphics with dollar bills and other symbols of alleged opulence sprinkled all over the place; this style also had its admirers. You may notice the similar manner on this one: there are lots of trinkets around, money stack in the middle, laptop, even a bottle of champagne. What is worse, you may find some animals here and there. I could let the dog by the table pass, let's say it's a standard, however I simply cannot ignore the large jaws of the crocodile and the hovering snake! You should note though, that this unfortunate cover doesn't speak for the music itself - it turned out to be noteworthy and decent at least.

The first couple of tracks already managed to impress me and don't think it was not due to big figures that were featured on numerous titles - 3 verses by Mr. Kee, Mac Dre, San Quinn, Guce, Hollow Tip, Killa Tay and more. Rappers themselves surprised me with their skills. Both Sic Jay and Venom tend to spit words in rapid pace and at the same time still smoothly follow the rhythm, don't underestimate that. Ray Dogg on the other hand usually sticks to medium tempo, but he can grab listener's attention with crafty rhymes, you can even hear him come up with word plays for 4 subsequent bars. Young voices, distinct emotions and lack of cliches are definite advantages of Corporate Thugs. It's not that great once you consider the range of topics, since artists rather focused on typical, exploited throughout the years subjects that include a mixture of street stories, bragging, flipping dough and partying. However mesmerizing production and catchy hooks make the listener sink in the wave of verses as well as bob the head to loud drums. After looking at the tracklist one could think that there are too many guest appearances. Fortunately it had no impact on the main San Jose trio that appears in full line-up on almost all cuts; features simply made the songs longer, often lasting for over 4 minutes which ultimately gives you more than 77 minutes of polished music! Few exceptions include solos by Ray Dogg ("Latin Heat") and Venom ("It's All Cleets"). There are obviously some minor glitches, for instance weak bass line ("Schol-Us-N Doll-Us") or lack of significant samples in the background that would make a particular track stand out ("Can't Fuck Wit Us" or "Real Ridaz II"). It doesn't change the overall good impression though: the production as a whole is polished and matches these young, vigorous cats. As a matter of fact the majority of songs were prepared by Sic Jay himself, with assistance from Mr. Laid known from U.D.I.'s records. What is more, one beat was handled by H-Wood. Let me just mention one more thing: the served "Hennessy & Lemon Squeeze" showcases the same production and similar hook (yet brand new verses!) to the one from "HLG" that could be heard on Mr. Kee's debut disc. All in all, "The High Money Faculty" is a very decent, underground piece of San Jose rap. It's a pity that I don't see these artists around anymore. Up until 2009 I noticed only a debut solo by Ray Doog.

Polish review

Corporate Thugs to podziemny zespół reprezentujący największe miasto w północnej Kalifornii, czyli San Jose. W jego skład wchodzą ludzie o różnym pochodzeniu: Ray Dogg, Venom i Sic Jay. Ten pierwszy wydał dotąd podziemny krążek nagrany wspólnie z Mello o tytule "Influenced By Cash". Pozostała dwójka debiutuje omawianym projektem "The High Money Faculty". Z ciekawostek dodam jeszcze, że materiał był już nagrany w okolicach lat 2000/2001. Niestety m.in. ze względu na krótką odsiadkę Raya premiera krążka nastąpiła dopiero w styczniu 2002.

Album może niestety szybko utonąć w zalewie innych płyt z północnej Kalifornii. W zasadzie zapewne i tak się stało, nie słyszałem bowiem, by wspominano o nim w jakimkolwiek kontekście. Niewykluczone, że nastąpiło to ze względu na iście No Limitową okładkę. To w końcu domeną tej wytwórni była kiczowata oprawa graficzna z wszechobecnymi symbolami dolara i innymi powklejanymi oznakami nieistniejącego bogactwa; styl ten miał jednakże swoich fanów. Podobną manierę można zauważyć i tutaj: pełno błyskotek, na środku pieniądze, laptop, gdzieś tam butelka szampana. Na domiar złego widać gdzieniegdzie zwierzęta. Można przymknąć oko na psa u nóg stołu, bo to powiedzmy standard, ale już obok paszczy krokodyla wystającego spod blatu albo lewitującego węża nie można przejść spokojnie. Warto jednakże wiedzieć, iż ta niefortunna okładka nie wpłynęła negatywnie na muzykę, gdyż ta akurat prezentuje się co najmniej porządnie.

Już parę pierwszych piosenek wywarło na mnie spore wrażenie i to bynajmniej nie ze względu na imiona nieustannie pojawiających się gościnnie artystów - Mr. Kee trzykrotnie, Mac Dre, San Quinn, Guce, Hollow Tip, Killa Tay i inni. Raperzy zaskoczyli mnie sporymi umiejętnościami. Zarówno Sic Jay jak i Venom potrafią naprawdę szybko wypluwać kolejne słowa, a przy tym cały czas podążać za rytmem. Ray Dogg zazwyczaj utrzymuje to samo, średnie tempo, potrafi za to przykuć uwagę ciekawymi rymami, a do jednego wyrazu nieraz wymyśla ich aż 4. Młode głosy, obecne emocje i brak sztampowości to niewątpliwe atuty Corporate Thugsów. Gorzej już ma się sprawa z tematyką utworów, ponieważ na tym polu raczej nikogo nie zaskoczą, serwują bowiem sprawdzoną od lat mieszankę opowieści ulicznych, przechwałek, zarabiania pieniędzy i imprezowania. Jednakże wkręcająca produkcja i chwytliwe refreny powodują, że słuchacz daje się porwać fali kolejnych zwrotek i cały czas macha głową do porządnie nagranych kawałków. Patrząc na tracklist, można pomyśleć, iż trochę za dużo gości się tu pojawiło. W żadnym razie, cały tercet z San Jose prawie zawsze pojawia się w utworach w pełnym składzie; to po prostu piosenki trwają długo, nierzadko powyżej 4 minut, a cała płyta ponad 77 minut. Do nielicznych wyjątków należą solówki Ray Dogga ("Latin Heat") i Venoma ("It's All Cleets"). Do podkładów z rzadka wkradają się drobne zgrzyty - zdarza się, że dodano za ciche bity ("Schol-Us-N Doll-Us") lub brakuje jakichś bardziej wyróżniających się dźwięków w tle ("Can't Fuck Wit Us" czy "Real Ridaz II"). Nie zmienia to jednak faktu, że ogólnie należy uznać muzykę za udaną i zdecydowanie pasującą do młodych, pełnych werwy artystów. Większość piosenek stworzył zresztą sam Sic Jay, a pomagał mu Mr. Laid, znany chociażby ze współpracy z grupą U.D.I. Ponadto jeden kawałek wyszedł spod rąk H-Wooda. Na koniec jeszcze dorzucę, że zaserwowane tutaj "Hennessy & Lemon Squeeze" ma ten sam podkład i podobny refren (lecz zupełnie inne zwrotki!) co "HLG" z debiutanckiego krążka Mr. Kee. Podsumowując, "The High Money Faculty" to porządny, podziemny rap z San Jose. Szkoda, że grupa po tej płycie zakończyła działalność. Do roku 2009 ukazała się jedynie solówka Ray Dogga.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (6):
By flush on 10 May 2011
ja ją pozyskałem w niecodzienny sposób bo za pomocą allegro. Cuda sie zdarzają... jak bardzo Ci zalezy to pisz flush2@o2. pl
By lethaface on 10 May 2011
w ciagu ostatniego polrocza widzialem raz na eBayu - jakos przeszlo mi kolo nosa za ok. 5 dolcow; kiedys chyba czesciej sie pojawial
By warren on 09 May 2011
Wie może ktoś gdzie ten album mogę nabyć?
By bart on 05 May 2011
Tak, pisaliśmy w newsach nawet o niej.
By flush on 05 May 2011
z tego co wiem na daną chwilę na konto należy doliczyć jeszcze jedną płytę; wydaną w 2010 roku "Corporate Thugs"
By flush on 05 May 2011
z całego serca polecam klip "All Gas No Brakes" omawianych artystów. klasyka

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.