NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Hooli Automatic
All Ears On Me
unknown label (2009)
good good good half good


Recommended reviews

01. Aint Holdin' Nothin' Back
02. Millennium Boogie f. B-Legit & Daddy Rich
03. Celebrate
04. Pop Ya Colla 1x f. Daddy Rich, Spice 1 & Techniec
05. My Boo
06. Summertime Anthem f. Daddy Rich
07. All Ears On Me
08. Nation Wide Pimpin' f. Daddy Rich & San Quinn
09. O.G's Know f. Lunacie
10. 4 The Children
11. Outro (skit)


English review

Hooli Automatic is finally back in the rap game. This Hayward representative debuted under a name of Smooth Ace Tha Hooligan with an album "A Revolution Iz Born" in 2000. He came back 6 years later together with Jaye Stratus in order to release a mediocre hyphy compilation titled "Blue Zone: The Special Tape". 3 more years had to pass before this rapper finally came out with a serious solo endeavor.

For some time I was convinced that this album is an EP, solely digitally distributed as a promotional product on the Internet. Fortunately it turned out that Hooli decided to press a couple of units. However the main goal remains the same, which is create a serious buzz for the upcoming full-length solo, scheduled for late Spring 2010. "All Ears One Me" has been pressed on a regular CD with a nice imprint; it's a pity though that insert is limited to a flyer of an irregular size that serves as a front cover. Due to that both the disc and the inlay were placed in a paper sleeve. Fans of real, physical releases have also been gratified with 3 additional, bonus tracks - the one available for free on the Internet had only 7 cuts.

You can hear the most significant thing from the gates, namely Hooli Automatic stopped representing the hyphy style and got rid of silly talks about going dumb. What is more, on majority of the tracks he returned to his regular flow, while the more childish one (a bit like Harm) is present only on about 4 songs. The opening "Aint Holdin' Nothin' Back" shows that the rapper stepped his lyrical game up and indeed has something to say. He criticizes the condition of the contemporary Bay Area rap scene: hopping on the bandwagon, flood of mixtapes, boldness etc. Generally, you'll receive a meaningful lyrical content on most of the cuts. "Celebrate" is in fact a celebration of life, but also a grown-up insight into ones past, respect towards others as well as oneself. In "My Boo" you'll hear a praise of love, while "4 The Kids" refers to raising children, who try to follow their parents - role models. On the contrary "O.G's Know" is dedicated to youngsters, the ones who always think that they are right, however if they only listened to what adults tell them, they would be able to avoid certain mistakes. Themes are a definite advantage of this project. Apart from the already mentioned titles, you'll also get something more entertaining, so you can bob your head freely: mainly with additional guest appearances. These tracks are the ones where Hooli slightly alters his voice and stops being serious. It kind of irritated me at the very beginning, but I eventually concluded that such a small change is sometimes necessary. Production is basically also decent at least. Some beats have an audible old school feel to them and I would add more samples from time to time (for instance to "Ain't Holdin' Nothin' Back") or improve a bass line a bit ("Celebrate"). These already mentioned entertaining songs are more into modern, XXI century type of melodies, with faster pace and corny vibes. Production has been handled by Lunacie, Eric G, Bullet Beats and DJ Extra Large. Regardless of music, the artist always comes correct and smoothly flows over the rhythm, which ultimately shows that he's a flexible MC. The only thing I can complain about - it's not a big deal in fact - are scarce emotions in rapper's verses, they could emphasize the delivery. All in all, despite a couple of minor flaws, the promotional product "All Ears On Me" serves its purpose; it proves that Hooli Automatic can indeed offer something interesting to a bit more demanding consumer, that's why it's worth waiting for the upcoming "Thug Legacy".

Polish review

Hooli Automatic w końcu powrócił na scenę rapową. Ten reprezentant Hayward zadebiutował jeszcze jako Smooth Ace Tha Hooligan albumem "A Revolution Iz Born" (czytaj recenzję) w roku 2000. Dopiero 6 lat później wraz z Jaye Stratusem wydał nie najlepszą w mym odczuciu hyphy składankę "Blue Zone: The Special Tape" (czytaj recenzję). Musiały minąć kolejne 3 lata, by chłopak znowu wydał coś solowego i w poważnym tonie.

Przez dłuższy czas myślałem, iż omawiana płytka to EPka wydana jedynie na potrzeby promocyjne w Internecie. Na szczęście okazało się, że Hooli postanowił również wytłoczyć pewną liczbę egzemplarzy. Jednakże głównym celem płyty nadal pozostaje wyrobienie sobie podatnego gruntu pod nadchodzącą w 2010 roku pełnowymiarową już solówkę. "All Ears On Me" doczekało się normalnego tłoczenia na CD z porządnym nadrukiem; szkoda tylko że jedyną towarzyszącą temu grafiką jest niewymiarowa ulotka pełniąca rolę okładki. Z uwagi na to krążek wraz z wkładką włożone zostały w papierową koszulkę. Miłośnicy fizycznych nośników mogą się również pochwalić 3 dodatkowymi piosenkami, niejako bonusowymi, internetowa darmówka posiadało bowiem jedynie 7 kawałków.

Już na wstępie słychać najważniejszą rzecz, mianowicie Hooli Automatic przestał reprezentować hyphy styl i porzucił na dobre bezsensowne gadki o byciu durniem. Ponadto w większości piosenek powrócił do swego normalnego głosu, a ten bardziej dziecinny (coś a la Harm) słychać tylko w 4 utworach. Otwierające album "Aint Holdin' Nothin' Back" pokazuje, iż raper pod względem lirycznym jest w dobrej formie i ma sporo do powiedzenia. Krytykuje obecny stan sceny muzycznej w Bay Area: naśladownictwo, ciągłe mnożenie się mixtape'ów, zuchwałość itp. Większość kawałków przemyca w sobie jakiś sensowny i przemyślany przekaz. "Celebrate" to w zasadzie świętowanie życia, ale też dorosłe spojrzenie na własną przeszłość, na szanowanie innych ludzi i siebie samego. W "My Boo" usłyszymy pochwałę miłości, a w "4 The Kids" o wychowywaniu dzieci, które w końcu czerpią przykład z własnych rodziców. Natomiast "O.G's Know" kierowane jest do młodszych odbiorców, którzy zazwyczaj myślą, że wszystko wiedzą najlepiej, jednakże wystarczyłoby, aby posłuchali od czasu do czasu dorosłych, żeby uniknąć niektórych błędów. Strona liryczna stoi niewątpliwie na wysokim poziomie. Oprócz wspomnianych kawałków dostaniemy też coś lżejszego, do swobodnego pomachania głową: głównie z gościnnymi wystąpieniami innych artystów. Tam też Hooli lekko zmienia głos na mniej poważny, co mnie z początku irytowało, lecz ostatecznie stwierdziłem, iż taka drobna odskocznia ma swoje zalety. Zaserwowana produkcja ogólnie brzmi porządnie. Cześć podkładów utrzymana jest w ciut starszych klimatach i momentami dodałbym im więcej dźwięków w tle (np. "Aint Holdin' Nothin' Back"), innym zaś polepszył linię basową (bodajże "Celebrate"). Te wyżej wspomniane lżejsze kawałki charakteryzują się najczęściej nowoczesną muzyką i szybszymi tempami. Za produkcję odpowiedzialni są Lunacie, Eric G, Bullet Beats i DJ Extra Large. Bez względu na dźwięki w tle artysta dostosowuje się do klimatu i bezbłędnie podąża za rytmem, co pokazuje, iż należy do elastycznych wokalistów. W ramach drobnego wybrzydzania mogę jedynie nadmienić, że czasami przydałoby się odrobinę więcej emocji w zwrotkach rapera, co mogłoby wzmocnić przekaz. Podsumowując, mimo kilku drobnych niedociągnięć promocyjny produkt "All Ears On Me" spełnił swoje zadanie; pokazuje, że Hooli Automatic ma coś do zaoferowania bardziej wymagającemu odbiorcy, więc warto czekać na nadchodzące "Thug Legacy".


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.