NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





E-Moe
The French Connection
Jakkula Recordz / Pay$tyle Music 3000 / T.O.E. (2009)
good good good good good


Recommended reviews

01. The French Connection (skit)
02. Nowhere 2 Hide
03. Say My Name
04. Til I Die f. Dez Jakk
05. We Got That Flow
06. My Internet Hustle
07. It Don't Matter f. Semi-Automatic
08. (Dear Lord) The Real & The Fake
09. Let's Smoke
10. Give U What U Ask Foe (skit)


English review

E-Moe is a Sacramento representative with numerous projects under his belt, yet one should still consider him underground, as he still hasn't gained the deserved recognition and acclaim. It's a pity, since he constantly records solid material and his 2001 debut titled "Ghetto Gospel" is considered classic by some folks. Among the most significant albums there are definitely the solos "Once Again" as well as "Never Quit", both available for low prices at CD Baby (unfortunately only in mp3 format). The year of 2009 brings an unexpected EP "The French Connection" which was created in collaboration with rapper / producer named Dez Jakk, living in France. Both parties agreed solely via the Internet that E-Moe would record a 6-track album, meant exclusively for the French market. If you want to know more details regarding this enterprise (and lots more), I truly encourage you to get familiar with the interview conducted by BayUndaground.com staff in February 2010.

So far you could mainly hear E-Moe over self-produced beats, known for their middle pace as well as calm, soft sounds. However "The French Connection" features music delivered in most cases by Dez Jakk - it is different, yet still similar and definitely matching artist's style. Truth be told, it is generally harder, darker, a bit more disturbing, especially on such tracks like "We Got That Flow", "My Internet Hustle" or "It Don't Matter". On the other hand though, rapper's melodious, laidback flow balances these Siccmade type of vibes. The change in instrumental background presented E-Moe in a new light, squeezed something more out of him and expanded his musical endeavors. That is why I think that the artist should continue networking with the French composer, because it results not only in wider spectrum of sounds, but also in high quality. You'll also hear one beat each by such people as Woodro, Dunna and E-Moe himself. One of the most significant advantages of the currently reviewed product is a rich lyrical content, notably thought-out and mature. The host often talks about politics (for instance in "(Dear Lord) The Real & The Fake") which was further emphasized with short TV quotes by Bush or casual speakers. What is more, you'll get a picture of a contemporary society in "Nowhere 2 Hide", an admiration of co-working over the net ("My Internet Hustle") and - obviously! - an ode to smoking herb ("Til I Die"). Please note that the artist really stepped his rhyme game up. So far he didn't tend to shock with sophisticated word plays, but he really surprised me out here with such match-ups as "poor and the rich" / "glamor and gliss". Just have a look at the piece below:

'Cause I ain't goin' out until I get me some real chips
I'm 2 steps away from dumpin' off with a full clip
I will trip
If I have to, it's evident
Anything other than that is irrelevant


I've already mentioned the 6-song EP thing, yet there are 10 titles in the tracklist. Indeed, if you cut out 2 skits, there are still 2 additional, bonus tracks - "We Got That Flow" and "Let's Smoke". The truth is they are kind of short - having only one verse - but it's always better to hear more material than less. I truly think that E-Moe is heading the right way; he confirmed what he's capable of and even proved that he constantly develops. Especially since he brought more lyrical merit than many other people on their full-length projects! Yes, "The French Connection" is available mainly in the French market, but you may buy yourself a copy at CD Baby for $10 as well. Who knows, maybe one day we'll see "The Polish Connection".

E-Moe, thank you for providing a copy for the review.



Polish review

E-Moe to reprezentant Sacramento, który już wydał niejeden projekt, ale wciąż chyba należy go uważać za podziemnego wykonawcę, gdyż nie doczekał się większego rozgłosu. A szkoda, gdyż sukcesywnie nagrywa on porządny materiał, a jego debiut z roku 2001 pt. "Ghetto Gospel" uznawany jest w pewnych kręgach za klasykę. Z tych bardziej istotnych płyt warto wymienić solówki "Once Again" i "Never Quit", dostępne w naprawdę dobrych cenach na CD Baby (szkoda że tylko w mp3). Rok 2009 przynosi niespodziewaną EPkę "The French Connection", która została stworzona we współpracy z raperem / producentem z Francji imieniem Dez Jakk. Panowie dogadali się, że E-Moe nagra sześciopiosenkowy album przeznaczony głównie na francuski rynek, dogadując sprawy całkowicie przez Internet. Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów dotyczących tego przedsięwzięcia (i nie tylko), to serdecznie zachęcam do zapoznania się z wywiadem, jaki mieliśmy okazję przeprowadzić z artystą w lutym 2010.

Dotąd mogliście najczęściej usłyszeć E-Moe'a na wyprodukowanych przez siebie podkładach, które można było poznać po niespiesznych tempach, spokojnych i stonowanych dźwiękach. "The French Connection" to jednak głównie muzyka w wykonaniu Dez Jakka - inna, acz w miarę podobna i zdecydowanie pasująca do stylu artysty. Fakt, momentami bywa trochę ciężej, osobliwiej, bardziej mrocznie, w szczególności w takich kawałkach jak "We Got That Flow", "My Internet Hustle" czy "It Don't Matter". Chociaż z drugiej strony melodyjny i wyluzowany flow rapera równoważy ten pozornie niepokojący nastrój. Drobna zmiana klimatu pokazała gospodarza w nowym świetle i dzięki temu wydobyła z niego więcej, niż dotychczas mieliśmy okazję słyszeć. Dlatego też uważam, iż E-Moe powinien kontynuować współpracę z francuskim kompozytorem, owocuje to bowiem nie tylko poszerzeniem możliwości ale i wysoką jakością. Usłyszycie jeszcze po jednym podkładzie od takich ludzi jak Woodro, Dunna i sam E-Moe. Jedną z najistotniejszych zalet omawianego krążka jest bogata warstwa liryczna, wyjątkowo przemyślana i dojrzała. Artysta w wielu miejscach porusza tematy polityczne (chociażby w "(Dear Lord) The Real & The Fake"), które zostały dodatkowo uwypuklone przez krótkie fragmenty wystąpień telewizyjnych, Busha albo komentatorów. Do tego dostaniecie obraz społeczeństwa w "Nowhere 2 Hide", adorację współpracy poprzez sieć ("My Internet Hustle") oraz - jakże by inaczej - odę na część palonego zioła ("Til I Die"). Miejcie na uwadze, że artysta podreperował swoje rymy. Dotąd raczej nie oszałamiał na tym polu, łącząc najczęściej te bardziej ograne słowa, ale tutaj zaskoczył mnie takimi zestawieniami jak poor and the rich z glamor and gliss. Rzućcie zresztą okiem na poniższy fragment:

'Cause I ain't goin' out until I get me some real chips
I'm 2 steps away from dumpin' off with a full clip
I will trip
If I have to, it's evident
Anything other than that is irrelevant


Pisałem wyżej o sześciopiosenkowej EPce, tymczasem na trackliście widnieje aż 10 tytułów. Rzeczywiście, wyłączając 2 skity, dostajemy dwa dodatkowe, bonusowe utwory - "We Got That Flow" oraz "Let's Smoke". Fakt, są one krótkie, bo jednozwrotkowe, ale zawsze lepiej usłyszeć więcej materiału niż mniej. Uważam, że E-Moe zmierza w dobrym kierunku, potwierdził swoją klasę, a nawet udowodnił, że się rozwija. Tym bardziej, że w tak niewielu kawałkach przekazał więcej treści niż niejeden raper na pełnowymiarowym projekcie. Co prawda "The French Connection" zostało przeznaczone głównie na francuski rynek, ale można kupić egzemplarz za $10 na CD Baby. Kto wie, może kiedyś ujrzymy "The Polish Connection".

E-Moe, dzięki za udostępnienie płyty do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.