NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





TC Kapone
Swamp Water
Outa Control / 4Star Records (2010)
good good good good good


Recommended reviews

01. Swamp Water f. Benny Blanco
02. 40 Deep f. Tre Mak
03. I'ma Ridah
04. Beast From The East f. Boogie Locs
05. Tall Can f. Big Chipz
06. Hood Surviving f. Benny Blanco
07. Top Back
08. Posted On The Block f. Big Chipz
09. Raised Up In The Hood f. Jay-T
10. Stay Hustlin
11. Bandanna Love f. Prospects
12. Take It From Me f. Big Lou
13. Cocaine Creations f. Big Lou
14. 44 Mag (remix) f. Reccless
15. We Will Rock You f. Justo
16. Drop It Low
17. Nothing To Something
18. When I Get There


English review

TC Kapone is a young and so far a pretty fertile East Side San Jose representative. In short time he managed to release the solo "Grand Theft Audio", "High Tide" in 2009 and the first quarter of 2010 brought the third official album entitled "Swamp Water". Truth be told, I'm impressed how fast this cat jumped onto the scene, since he hasn't even appeared on many other projects as a guest appearance, just straight full-length projects from the gates.

If you've had an opportunity to listen to his previous endeavors, then you more or less know what to expect. Obviously the artist hasn't changed in such short time, however the production is surprisingly on another level, mastering is better, in other words the label stepped its quality and sound game up. The vast majority of beats were handled by the talented composer Teazem (Teazem Beatz), which happened to be a great move. He's known for a characteristic mixture of big sounds, mesmerizing - sometimes even TV-like - melodies, lively tempos, hard drums, that relentlessly force me to bob my head and at the same time fill me with a positive dose of energy. "Swamp Water" is indeed a noteworthy cd mainly due to dynamic, polished and various music that won't let you pass by emotionless, let alone feel bored while dealing with the whole lot of 18 cuts, lasting for more than 76 minutes in total! I'm praising mostly the endeavors by Teazem, as he created 13 tracks, nonetheless you should not forget about the remaining ones prepared by Nu'Sense, Mastermind Productions and TC Kapone himself. As far as the host is concerned he feels very comfortable on such energetic, brisk and vicious type of production. Don't mistake "Swamp Water" for some hyphy material though, because it's really far from this sub-genre, despite the modern style. Almost the entire solo is filled with a solid dose of gangsta shit and East San Jo representing lyrics. The rapper skillfully and smoothly flows on each subsequent beat, hastily spitting words, leaving behind huge lots of street bars. To tell the truth, his voice doesn't necessarily make him stand out - it's young, without distinctive marks, let's say "regular" - but his pronunciation is clear and perfectly follows the rhythm which ultimately makes me focus on his delivery, paying attention to nice word plays and similes. The other guest appearances also made a good impression, supposedly unknown, yet surprisingly professional. The fact is, TC doesn't touch upon sophisticated subjects, you'll usually hear him present his game, make threats, basically a lot of turf related topics. Neither did the artist intend to shock you with rhymes; yes, from time to time he comes up with something original, so let's say he fulfills the standards in this regard. Here's a piece of "We Will Rock You":

Half a blunt hangin' out of my mouth
I'm always dirty when I'm drivin', occupation paper route
Gangsterism, G shit, I got it deep in my veins
I'm like a gladiator, homie, are you entertained?
I came up deep in the game as a youngsta, day to day I'm earnin' stripes
Anyday it's still the same, I'll be a knucklehead for life


Let me answer the quoted question: yes, this modern, explosive mix does provide a tremendous portion of hyping-up entertainment. It isn't surprising in terms of lyrics, but that was not a prerequisite. Among a few exceptions you'll find calm, slower and at the same time more solemn "Bandanna Love", "Nothing To Something" and "When I Get There" - a tribute to the dead friend. "Swamp Water" didn't manage to avoid a few flaws. Tracks "Top Back" as well as "Posted On The Block" have a bit worse production; the latter one has a really rich hook, it's a pity that during verses the sounds were more scarce. It doesn't change the fact though, that you may find several pearls out here - songs brilliant in many aspects - that include "Stay Hustlin", "I'ma Ridah" (pastiche of "Ambitionz Az A Ridah"), "40 Deep", "Beast From The East" and "44 Mag". Fans of hard, dynamic, street type of vibes should lay their hands on this one, as it is an exquisite pick in its kind.

The currently reviewed album can be bought at several on-line spots, here's a handful of noteworthy links: CD Universe, 408inc.com and CD Baby. You may listen to a couple of cuts on artist's MySpace profile.

TC, props for providing the album for the review.

Polish review

TC Kapone to młody i jak na razie wyjątkowo płodny reprezentant wschodniego San Jose. W krótkim czasie wydał solówki "Grand Theft Audio", "High Tide" w 2009 i pierwszy kwartał 2010 roku przynosi trzecie oficjalne solo o tytule "Swamp Water". Prawdę mówiąc, jestem pod niemałym wrażeniem tego, jak szybko chłopak wdziera się na scenę, a przecież nie słyszeliśmy dotąd wielu gościnnych wystąpień w jego wykonaniu, prawie że od razu pełnowymiarowe płyty.

Jeśli mieliście okazję słyszeć jego poprzednie dokonania, to wiecie mniej więcej, czego się spodziewać. Oczywiście w tak krótkim czasie artysta się nie zmienił, ale o dziwo produkcja weszła poziom wyżej, poprawił się mastering, innymi słowy polepszyła się dbałość o jakość i czystość dźwięku. Za ogromną większość podkładów wciąż jest odpowiedzialny utalentowany kompozytor Teazem (Teazem Beatz), co okazało się znakomitym posunięciem. Tworzy on swoistą mieszankę wielkich sampli, wkręcających - momentami prawie że telewizyjnych - melodii, żywych temp, mocnych bitów, które nieubłaganie zmuszają mnie do machania głową a zarazem naładowują pozytywną dawką energii. "Swamp Water" to właśnie album szczególnie wart waszej uwagi, ponieważ dynamiczna, dopracowana i zróżnicowana muzyka sprawia, że naprawdę trudno się oderwać, a już na pewno nie sposób się nudzić, obcując z tymi 18 piosenkami, które trwają łącznie ponad 76 minut! Wychwalam głównie dokonania Teazema, ponieważ stworzył aż 13 podkładów, ale nie można zapomnieć o pozostałych, równie porządnych bitach zrobionych przez Nu'Sense, Mastermind Productions i samego TC Kapone'a. No właśnie, jeśli chodzi o gospodarza, to czuje się on znakomicie w tych energicznych, skocznych i ostrych klimatach. Nie pomyślcie jednakże, iż "Swamp Water" ma cokolwiek wspólnego z nurtem hyphy, bo zdecydowanie mu do niego daleko, mimo nowoczesnej produkcji. Prawie że od samego początku do końca dostajecie bowiem potężną dawkę gangsta shitu i reprezentowania wschodniego San Jose. Raper umiejętnie płynie po kolejnych podkładach, dość szybko wypluwając słowa i serwując solidne porcje ulicznych tekstów. Jego głos może i nie wyróżnia się jakoś specjalnie z tłumu - ot młody, bez dodatkowych "efektów", normalny można rzec - ale wyraźne wymawianie słów oraz znakomite wyczucie rytmu sprawiają, iż wsłuchuję się w jego wersy, wyłapuję ciekawe gry słów i porównania. Równie porządnie brzmią wszyscy goście, niby mało znani, a zaskakująco profesjonalni. Prawda jest taka, że TC nie sili się na jakieś wyjątkowo ambitne tematy, najczęściej usłyszycie raczej prezentację własnej osoby, pogróżki, tzw. opowiastki dzielnicowe. Artysta też nie ma zamiaru szokować wyszukanymi rymami; fakt, czasami zaserwuje coś oryginalnego, ale na tym polu wypada raczej standardowo. Oto fragment z "We Will Rock You":

Half a blunt hangin' out of my mouth
I'm always dirty when I'm drivin', occupation paper route
Gangsterism, G shit, I got it deep in my veins
I'm like a gladiator, homie, are you entertained?
I came up deep in the game as a youngsta, day to day I'm earnin' stripes
Anyday it's still the same, I'll be a knucklehead for life


Pozwólcie, że odpowiem na zacytowane pytanie: tak, ta nowoczesna, wybuchowa mieszanka zapewnia ogromną porcję pobudzającej rozrywki. Nie jest zaskakująca pod względem przekazu, ale też nie takie były założenia. Do nielicznych wyjątków należą spokojniejsze, a zarazem poważniejsze "Bandanna Love", "Nothing To Something" i "When I Get There", będący swoistym hołdem do zmarłego kumpla. "Swamp Water" nie ustrzegło się drobnych wad. Piosenki "Top Back" i "Posted On The Block" mają odrobinę mniej dopracowaną produkcję; w tym drugim utworze wyjątkowo bogato wypada refren, szkoda że w trakcie zwrotek jest już oszczędniej. Nie zmienia to jednak faktu, że pojawiło się tu sporo perełek, kawałków iście genialnych, a w ich poczet zaliczają się "Stay Hustlin", "I'ma Ridah" (pastisz "Ambitionz Az A Ridah"), "40 Deep", "Beast From The East" oraz "44 Mag". Miłośnicy ostrych, dynamicznych, ulicznych brzmień powinni sięgnąć po omawianą płytę, gdyż w swoim gatunku prezentuje się wyśmienicie.

Omawiany projekt można kupić w dobrych w wielu sklepach internetowych, oto garść przydatnych linków: CD Universe, 408inc.com i CD Baby. Możecie posłuchać kilku kawałków na profilu MySpace artysty.

TC, dzięki za udostępnienie albumu do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (3):
By khamenei on 15 June 2010
There's an interview with TC Kapone for you in the Interviews section.
By JAY-T on 27 April 2010
GOOD SHIT TC ENVIUS MUSIK AND OUT OF CONTROL RECORDS IS ON THE RISE. SO KEEP LOOK OUT FOR US. AND SAN JOSE STAND UP!!!!
By smash-mouf on 27 April 2010
this cd is way tight, scoop it up n don't sleep!!!

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.