NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Courtesy 1
To The Point Of No Return: Mixtape
Tree Camp Ent. (2009)
good good good half good


Recommended reviews

01. Dont Remind Me
02. Left Coast
03. Let Them Thangz Go f. Treechoppa & Promoe
04. The Takeover f. Drew Da Legend
05. Don't Do It
06. U'z A Target
07. U R Wack
08. Fuck The Eyeballin
09. Rock With Us f. Dude C
10. Keep It 100 (freestyle)
11. Central Cali Girls
12. Arab Money (remix)
13. 40oz.
14. The Anthem
15. California Dreamin' f. Foe-Kast
16. In The Booth Pt. 5
17. Megan's Law
18. Don't Let Me Down
19. Sucka Free '09
20. Royal Flush
21. I Told You So
22. I Ain't Changed
23. Tearing Down The Spot


English review

Courtesy 1 is a young Mexican reppin' Fresno. He's a member of the Tree Camp record label, which is led by his comrade Treechoppa. This 559 artist debuted in the end of the first decade of the XXI century with an unofficial album with jacked beats called "The Valley Of Death", which is now entirely sold out. Shortly after he dropped his second project entitled "To The Point Of No Return: Mixtape", which hit the streets in 2009.

The reviewed album seems to be a professionally done mixtape, as we receive a regular, normal jewel case with front (single sheet) and back covers, plus a disc burned on a CD-R, yet with a decent printing on it. The number of tracks is also not that extremely exaggerated as for the mixtape, but the truth is songs can't last too long when they're on an over 20-track deep project. In this case they usually don't exceed 3 minutes. What's more, you can be easily fooled by the times shown on your music system, as in the end of every track there's a needless silence which lasts from a couple to even several seconds. It forces a listener to jump to the next track, which is kind of irritating in my opinion. Fortunately Courtesy 1's delivery compensates us for those minor technical flaws. He's smoothly moving from one verse to another with a young and charismatic voice, plus he easily fits into the rhythm and melodies. His flow has that special feature which makes your head bob and your feet pat to the beat. The proper taste of the album was mainly achieved thanks to rapper's melodious and delicate flow. Courtesy 1 usually records street / entertaining type of rap, where he speaks about his city, himself, money and other material goods like alcohol. Nothing innovative, but at least tracks are simply touching on specific topics. Honestly, I'm short of something here; some kind of freshness or diversity, as after listening to half of the album songs are becoming blurred and differ very little from one another. The rapper kept a high quality delivery for the whole time, but his verses might seem a bit repetitive, as most of them are quite similar. Maybe a shot of more vivid emotions would've changed it? Overall the album is very pleasant and decent, also due to well-fitted production. The majority of it includes distinct and loud bass lines as well as nice melodies. On the other hand there are also a few shoddy ones like the computerized and irritating sample which is looped on the whole "Don't Do It" song. The fact is that it's also hard to remember every track when the number of them is quite large and, what's more, it's hard to pick a handful of so-called slappers. Courtesy 1 is definitely one of the underrated and still unknown Fresno talents, who might get his name famous in the Bay Area scene one day. Tree Camp is aiming to drop a few new projects with this No-Town rapper soon, so I hope they'll be more official and professionally released.

Check out Courtesy 1 on his MySpace page and purchase the project online at CD Baby.
Treechoppa, thanks for sending us this CD for a review.

Polish review

Courtesy 1 to młody Meksykaniec reprezentujący Fresno w okręgu 559. Chłopak należy do wytwórni Tree Camp, której przewodzi jego kolega z branży - Treechoppa. Artysta debiutuje pod koniec pierwszej dekady XXI wieku nieoficjalnym albumem z kradzionymi podkładami, który nosi tytuł "The Valley Of Death" i - jak się dowiedzieliśmy - został już całkowicie wyprzedany. Niedługo później, bo w roku 2009, raper wydaje swój drugi projekt pod szyldem Obozu Drzew, nazwany "To The Point Of No Return".

Recenzowana płyta wydaje się pod względem technicznym i zewnętrznym całkiem porządnie wydanym mikstejpem. W ręce nabywców wpada bowiem normalne, grube pudełko z tylną i przednią okładką (jednoczęściowa wkładka), a w nim krążek wypalony w formacie CD-R, ale za to z w miarę zadowalającym nadrukiem. Liczba utworów też nie jest druzgocąco przesadna jak na mixtape, choć wiadomo, że na ponad 20-piosenkowym albumie nie mają prawa pojawić się długie utwory. W przypadku omawianego projektu kawałki trwają zazwyczaj nie więcej jak 3 minuty, a najczęściej około 2 i pół. Co gorsza, zmylić was mogą długości pokazywane przez odtwarzacz muzyczny, gdyż po każdym skończonym tracku pozostawiono zbędną ciszę, która trwa od kilku do nawet kilkudziesięciu sekund. Zmusza to słuchacza do naciskania klawisza "kolejnego utworu". Może się czepiam, ale mnie to osobiście trochę irytuje. Na szczęście te drobne potknięcia rekompensują nam występy Courtesy 1. Chłopak charakteryzuje się młodzieńczym i pełnym charyzmy głosem, z którym bez problemu porusza się po kolejnych wersach. Z łatwością przychodzi mu rytmiczność i wpasowywanie się w podkłady. Jego flow ma to coś w sobie, co powoduje, że twoja głowa zaczyna sama bezwładnie kiwać się wprzód i w tył, a stopa tupać w nadawanym tempie. Melodyjność i delikatność wokalna są ogromnymi zaletami rapera i z pewnością nadają recenzowanej płycie wyrazistości i odpowiedniego smaku. Artysta z Fresno nagrywa uliczny rap, najczęściej przyrządzony w atmosferze rozrywki, reprezentowania miasta, przechwałek, korzystania z używek bądź adorowania bogactwa i rzeczy materialnych. Nic odkrywczego, ale przynajmniej utwory są konkretnie o czymś, a nie o wszystkim i niczym. Właściwie to brakuje mi na tym krążku jakiegoś przełamania schematów, odrobiny innowacji, ponieważ gdzieś w połowie płyty piosenki zaczynają się ze sobą zlewać. Raper przez cały czas utrzymuje wyrównany poziom wokalny, ale nie wprowadza do swoich nagrań świeżości. Większość jest bowiem na jedną, tę samą nutę czy tak zwane kopyto. Może przydałby się tu zastrzyk jakichś barwniejszych emocji; sam nie wiem. Generalnie dobrze się słucha tej płyty, bo i podkłady dobrano tu całkiem trafnie. Sporo z nich zawiera naprawdę ciężkie bity i miłe dla ucha sample. Z drugiej strony zdarzyły się także mniejszego pokroju buble, jak np. zapętlony, skomputeryzowany głos towarzyszący nam przez cały czas trwania utworu "Don't Do It", który w pewnym momencie zaczyna po prostu przeszkadzać. Możliwe też, że przy, jak by nie patrzeć, dość pokaźnej liczbie piosenek, człowiek nie jest w stanie spamiętać ich wszystkich, a gdy nie zdarzają się pośród nich perełki, to tym bardziej. Podsumowując: z pewnością Courtesy 1 należy do młodych, wciąż nieznanych, a tym samym niedocenionych talentów z Fresno, który ma szansę zabłysnąć na regionalnej scenie Bay Area. Miejmy nadzieję, że zapowiadane projekty Tree Camp, na których ma nie zabraknąć tego artysty, będą bardziej oficjalne i profesjonalnie wydane.

Warto posłuchać bądź od razu zakupić ten album na CD Baby i odwiedzić stronę MySpace.
Podziękowania dla Treechoppy za wysłanie płyty w celu spisania recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (4):
By Courtesy1 on 22 November 2010
The Takeover Mixtape dropz Dec.14th & the Ray Clemenza Mixtape dropz Jan. 4th, 2011. It will be available on itunes & cdbaby.com..........thaMOVEMENT iz here!!!Get familiar-Courtesy1
By CEO on 06 June 2010
Arab Money track is selling everywhere!
By CEO on 02 June 2010
He Come With That raw flow, street raps! tight beats and put together nice!
By x4nortex4 on 25 May 2010
fuck this faggot fake studio rapper, my lil cousin stomped on this pussy wannabe fresno bulldog follower what a lame pussy

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.