NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Second Family
Caskets and Funeral Homes
25th & 3rd Entertainment (2010)
good good good good good



01. Intro (Hell's Gates)
02. Bout A Swag f. Jay Barz
03. 253 In Us f. Knuckles
04. Filthy
05. I Know
06. On My Toes
07. The Game
08. Caught Up (extended) f. JussTHUG
09. Dreamin
10. Superhero (extended)
11. It's On Me
12. Inappropriate
13. In Tha Trunk
14. For You
15. Thats The Business f. JussTHUG, Knuckles & Key-C
16. How Ya Feel
17. Closer
18. Plague Your Mind


English review

I have already written about it on another occasion, but it's all good if I repeat myself: we will also support music from the Northwest regions, as there's a quality rap coming out of this place as well; and at the same time kind of similar to what northern Cali fans are used to. So far I had an opportunity to listen to a couple of projects from Washington, but they were all handled by Seattle representatives. While the group Second Family hails from Tacoma in the 253 area code. It consists of two talented rappers: NoQuezt and Element. The currently reviewed "Caskets and Funeral Homes" originally dropped in 2009, however the limited pressing was quickly sold out, so no wonder that the artists decided to come up with a re-release before a year passed. And not your average one! Even if you own the OG version, it's worth purchasing the refreshed one, because two songs were extended, plus there are 3 additional bonus cuts.

Don't be fooled by the sepulchral feel of the album title, as it has nothing to do with horror, gore or whatsoever. It may also seem so due to a cemetery visible behind both artists on the front cover. Truth be told, the very first track - "Intro (Hell's Gates)" introduces a little disturbing atmosphere, but it's more of an exception; later on you will hear equally peculiar "Dreamin" that talks about inability to deal with one's life, dissatisfaction, an attempt to escape into dream - all in a distressing manner. Indeed, song themes are undeniable advantages of the hereby album. "Bout A Swag" is a both hard and at the same time modern track talking about not giving a damn about current fashions or trends, just being real about oneself, "253 In Us" is a calm yet very good Tacoma anthem, "On My Toes" advices you to be cautious, as world is full of fake people down to stab you in your back, because your fall may be an origin of their success. I'm also fond of these songs that are somewhere in the middle of sex and love, for instance "Caught Up" that is about an affair gone wrong, where one of the parties got too much involved; or a great "Superhero", where Second Family members clearly state that they may be women's lovers, give her some satisfaction in bed, but that's it, don't count for anything more - it's not a real love after all. You'll hear plenty of such soft, melodious cuts out here and they all come out really impressive, mainly thanks to ear-catching hooks performed by RnB singers - Cun David, Latin Rose, Christina and Dice. Choruses play a significant role in remaining tracks as well, as they can be memorized pretty quickly, perfectly match the music and normally last long - not due to being repeated, but because they are extended. Thanks to that rappers tend to record only 2 verses per song, it may seem not much, but they still exceed 3 minutes and you don't feel that it's insufficient. Let me tell you a little something about the vocal side of the project, here's a piece of NoQuezt's lyrics:

As soon as I'm through your doorway
It's more than foreplay
I hit it hard enough to catch a court case
Undoin' blouses
I've ruined couches
Let the superheroes move the mountains
I'm not the one to save you from the shoutin'
Don't call my house when
Your nigga goes to actin'


You can clearly notice that these rhymes are way above average and you should also note that such nontrivial sets can also be found in Element's performances. Both rappers are evidently experienced craftsmen and it is also easy to distinguish them, because NoQuezt has younger, high-pitched voice, while Element sounds more angry and mature. More often than not they have no problems with following the rhythm, however I found a couple of moments where they lose their smoothness. Audible glitches can be heard on "I Know", "It's On Me" as well as "Inappropriate". These are my only reproaches towards "Caskets and Funeral Homes". I doubt anyone would consider the served production not to be at least good, in my opinion it is of a very high quality. You'll often find additional stringed instruments playing in the background (props to Isaak Meek), plus - what's extremely important - numerous songs feature catchy leading motives that make them stand out and distinguishable in future. Beats were handled by MoBucks (7), Baked Beatz (3), Tryfe (4), Ounces, Element (2) as well as The Crate Crooks. Second Family usually lace you with calm and nice sounds and it's only occasionally a bit harder or rough, like in "Filthy" or "Inappropriate". What is more, there are hardly any party slappers out here, club-like hits that force crowds to bob their heads; only single one "In Tha Trunk". But that was not the artists' goal after all, because the currently reviewed project is directed to people who are looking for something else than a carefree entertainment. More towards those who care for word selection, serious lyrics and instrumental production, far from computerized vibrations. This album also proves that Northwest does have an untapped talent and at the same time puts Tacoma on the map.

You can either listen to or purchase this cd at following places: CD Baby, CD Universe, MySpace and ThaNorthwest.com.
Trmndus, thank you for submitting the album for the review.

Polish review

Pisałem już o tym przy innej okazji, warto jednak powtórzyć: będziemy również wspierać muzykę z północnego zachodu Stanów, tam bowiem powstaje równie dopracowany, a przy tym podobny gatunkowo rap, co w północnej Kalifornii. Dotychczas miałem okazję słyszeć kilka projektów z Washington, ale były one zawsze dziełem reprezentantów Seattle. Zespół Second Family wywodzi się natomiast z miasta Tacoma, leżącego w okręgu 253. W jego szeregi wchodzi dwóch utalentowanych wokalistów: NoQuezt oraz Element. Omawiana płyta "Caskets and Funeral Homes" wyszła oryginalnie w 2009 roku, ale limitowany nakład został dość szybko wyprzedany, nic więc dziwnego, że jeszcze przed upływem roku artyści zdecydowali się na ponowne wydanie. I to nie byle jakie! Nawet jeśli mieliście okazję zapoznać się z pierwszym tłoczeniem, to warto wydać kasę ponownie na odświeżoną wersję, gdyż wydłużono dwie piosenki, a ponadto dodano 3 zupełnie nowe.

Niech was przypadkiem nie zmyli grobowo brzmiący tytuł płyty, nie ma ona bowiem nic wspólnego z horrorem czy grozą. A takie wrażenie może dodatkowo wywołać okładka, na której widać obu artystów na tle mrocznego cmentarza. Wprawdzie "Intro (Hell's Gates)" wprowadza z lekka niepokojącą atmosferę, ale to raczej wyjątek od reguły; później jeszcze "Dreamin" dość osobliwie i momentami nawet zatrważająco opowiada o nieradzeniu sobie z życiem, niezadowoleniu, próbie ucieczki w sen. Tak, tematyka piosenek to niewątpliwie zaleta omawianego albumu. "Bout A Swag" to zarazem ciężki jak i nowoczesny w wydźwięku utwór mówiący o niezwracaniu uwagi na mody i trendy, tylko po prostu bycie sobą, "253 In Us" to spokojna, lecz udana oda na cześć Tacomy, "On My Toes" opowiada, że warto mieć się na baczności, ponieważ wokoło nie brakuje fałszywych ludzi, którzy tylko marzą, by nasza porażka była zaczątkiem ich sukcesu. Spodobały mi się też te kawałki z pogranicza zakochania i seksu, przykładowo "Caught Up" traktujące o romansie, który doprowadził do niepożądanego zaangażowania się jednej ze stron albo wspaniałe "Superhero", gdzie chłopaki z Second Family jasno dają do zrozumienia, że mogą być kochankiem jakiejś kobiety, dać jej w łóżku to i owo, ale żeby już nie liczyły na nic więcej - przecież to nie oni są ich facetami. Takich spokojnych, melodyjnych piosenek wam tu dostatek, a prezentują się one naprawdę świetnie między innymi ze względu na wpadające w ucho refreny w wykonaniu piosenkarzy RnB - Cun David, Latin Rose, Christina i Dice. Refreny odgrywają także istotną w rolę w pozostałych piosenkach, ponieważ szybko się je zapamiętuje, pięknie komponują się z muzyką i trwają zazwyczaj dosyć długo - nie dlatego, że się je często powtarza, tylko ponieważ są rozbudowane. Dzięki temu raperzy mogli sobie pozwolić na nagrywanie dwóch zwrotek; niby to niedużo, a utwory przekraczają 3 minuty i nie czuje się niedosytu. Powiem teraz parę słów o wokalnej stronie projektu, oto fragment tekstu NoQuezta:

As soon as I'm through your doorway
It's more than foreplay
I hit it hard enough to catch a court case
Undoin' blouses
I've ruined couches
Let the superheroes move the mountains
I'm not the one to save you from the shoutin'
Don't call my house when
Your nigga goes to actin'


Jak na dłoni widać, że rymy należą do nieprzeciętnych, a warto wiedzieć, iż zamiłowanie do podobnych konstrukcji cechuje także Elementa. Obaj raperzy są ewidentnie doświadczonymi rzemieślnikami, a przy tym łatwo ich od siebie odróżnić, gdyż NoQuezt ma znacznie młodszy i wyższy głos, podczas gdy Element brzmi groźniej i doroślej. Zazwyczaj też nie mają żadnego problemu z płynnym podążaniem za rytmem, chociaż niestety zdarzają się momenty, gdy coś w tej kwestii zaczyna kuleć. Wyraźne zgrzyty wpadły mi w ucho w "I Know", "It's On Me" i "Inappropriate". I w zasadzie to by były jedyne zarzuty, jakie mam wobec "Caskets and Funeral Homes". Wątpię, by znalazł się ktoś, komu nie spodobałaby się zaserwowana tutaj produkcja, ta stoi bowiem na naprawdę wysokim poziomie. Często pojawiają się w niej dodatkowe instrumenty smyczkowe (podziękowania dla Isaaka Meeka) i - co bardzo ważne - dużo kawałków ma pewien momentalnie wpadający w ucho motyw przewodni, po którym można następnym razem daną piosenkę bezbłędnie rozpoznać. Odpowiedzialni za to są następujący ludzie: MoBucks (7), Baked Beatz (3), Tryfe (4), Ounces, Element (2) oraz The Crate Crooks. Przeważnie dostaniecie miłe dla ucha, spokojne brzmienia i tylko miejscami jest ciężej lub ostrzej, np. w "Filthy", "The Game" czy "Inappropriate". Prawie w ogóle natomiast nie ma tutaj imprezowych hiciorów, szlagierów porywających ludzi do intensywnego machania głową; trafiło się raptem jedno "In Tha Trunk". Ale też nie taki Second Family miało cel, gdyż omawiany projekt nie jest kierowany do ludzi szukających bezrefleksyjnej rozrywki. Raczej do tych, którzy cenią sobie dobór słów, poważne teksty i instrumentalną produkcję, daleką od skomputeryzowanych wibracji. Niniejszy krążek nie tylko udowadnia, że na północnym zachodzie drzemie nieodkryty talent, ale także umieszcza Tacomę na mapie - i to z klasą!

Płytę możecie kupić lub posłuchać tu: CD Baby, CD Universe, MySpace i ThaNorthwest.com.
Trmndus, dzięki za udostępnienie albumu do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.