NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Jacka
Tear Gas
Artist Records (2009)
good good good good good


Recommended reviews

01. Summer f. Rydah J. Klyde
02. Just A Celebrity f. Sky Balla
03. Glamorous Lifestyle f. Andre Nickatina
04. Greatest Alive f. E-40, Mitchy Slick & Jynx
05. They Dont Know f. Freeway
06. Dream f. Ampichino & Zion I
07. Wont Be Right f. Cellski
08. Keep Callin f. Devin The Dude
09. Girls
10. Scared Money f. Krondon & AP.9
11. Get It In f. Paul Wall & Masspike Miles
12. Whats Your Zodiac f. Phil Da Agony
13. Dopest Forreal
14. Callin My Name f. Mistah F.A.B.
15. What Happened To The World
16. The Movement f. Planet Asia
17. Storm f. Cormega
18. Our Heroes f. Dubb 20 & J Stalin
19. All Over Me


English review

The Jacka is probably the most hard working member of the California rap group Mob Figaz. Not only his name was been featured on the covers of over 10 different projects from last few years and as a guest appearance on dozens of others, but also his practice as a musician lasts for over a decade now. He debuted in 1999 on the Mob Figaz' first cd, while 3 years later he released the self titled solo. His personal discography is really extensive, but it would be his debut and "The Jack Artist" which caught fans' attention. Today we can also add the reviewed "Tear Gas" to the ones people talk about.

This Jacka's project was preceded with lots of promotional support. Except for huge exposure of "Glamorous Lifestyle" single the publisher (SMC Recordings) organized a contest, where one could win a $500 shopping spree at Rasputin Music stores. What's more, the cd was released in a digipak with clean artwork, not mentioning appearances by well known figures from and out of the Bay Area. Personally I look upon all this marketing stuff (promotion, videos, pimped out cover) as a supplement to the real album; of course I'm content when the whole outer shape presents well - just like it's in "Tear Gas" case. The most important is the content of the cd itself: vocals and music, plus a proper combination of these two elements. Unfortunately the reviewed Jacka's solo didn't entirely fulfill my expectations. It's not because I was hoping to hear only as great cuts as the one with Andre Nickatina. It's more like when I compare this project with previous Jacka's releases I find out that they were way better, especially the two mentioned before. The beginning of the album is really amazing, which makes a listener hope for more of such great material. Superb "Summer", which not necessarily sounds like a laidback, party type summer track, "Just A Celebrity", which confronts fake celebrities with real kings of the streets or a melodious "Dream" are quite a promise for an excellent album. Unfortunately when the audio system starts to play the cut with Cellski it becomes worse, less equal or sometimes even really bad - beginning with "Wont Be Right" which completely lost its power by poor production by Cellski. Two next tracks are total failures - "Keep It Callin" because of a boring beat and a lousy verse by Devin; "Girls" with its kind of funny yet far from catchy production and shoddy chorus. We'll hear more defects on cuts like "Whats Your Zodiac", oversampled "What Happened To The World" and "The Movement", where both artists rap completely off beat. There are of course some pleasing tracks as well that you can really enjoy. You'll definitely bob your head to "Get It In" and I'm sure you could bring "All Over Me" (with Matt Blaque on a hook) to a good party. I'm also content with songs like "Our Heroes" and "Storm", but on the other hand when I recall the prefect "Never Blink" (also with Dubb 20 and J Stalin) and the splendid "Barney" (with Cormega and Rydah) both from "The Jack Artist", I can clearly hear that Jacka could have done it better. Partially it's the vocalist's fault, as he didn't put the same effort on every track. Complaints should be also directed to some of the beat makers for their lousy work, but I won't point my finger at the ones that should be stoned. The list of producers is quite long and it includes both well known and underground composers, as well as those good and bad ones. Here they are: MG (4), Rob Lo (3), Traxamillion (2), Bedrock (2), Cellski, Joe Millionaire, Stagmata, Nkredibles, Bannon, Lee Majors, Kareem K and Jaffro. Same thing when it comes to features, who overwhelmed the host. In my opinion Jacka could have easily handled more solo tracks, plus the invited guests didn't really come up with anything outstanding. There are just a few of them who brought decent verses and that would be rappers like Sky Balla, Rydah, Andre Nickatina, Mistah F.A.B. or J Stalin. I'm aware of Mob Figaz' and Jacka's fans who wouldn't agree with my rating of "Tear Gas", but I just feel like he could have done it better. I hope that his future projects would be more polished and even. As for now I'd rather play some of the older Jacka's cds instead of "Tear Gas".



Polish review

The Jacka to prawdopodobnie najciężej pracujący członek kalifornijskiej rap grupy Mob Figaz. Nie dość, że w ostatnich latach sygnował grubo ponad 10 projektów, a gościnnie występował na wielu innych, to w dodatku jego artystyczny staż trwa już dekadę. Zadebiutował w roku 1999 na pierwszym krążku Mob Figazów, a w trzy lata później wydał samozwańczy solowy. Jego osobista dyskografia jest naprawdę obszerna, ale chyba najwięcej mówi się o wspomnianym debiucie oraz kolejnym albumie pt. "The Jack Artist". Dziś sporo komentuje się także jedno z nowszych dokonań - recenzowane "Tear Gas".

Omawiany projekt Jacki poprzedzony był sporą ilością marketingowych działań. Oprócz promocji singla "Glamorous Lifestyle" wydawca zorganizował również konkurs, w którym można było wygrać sporo pieniędzy do wydania w sklepie muzycznym. Co więcej, płytę oprawiono w kartonowe pudełko z przyciągającą oczy grafiką, nie wspominając już o zaproszeniu znanych gwiazd z i spoza Bay Area. Osobiście traktuję całą tę otoczkę (promocja, teledyski, odpimpowana okładka) jako dodatek do właściwego produktu, choć oczywiście rad jestem, gdy takowa istnieje i godnie się prezentuje - tak jak w przypadku "Tear Gas". Najważniejsza jest jednak dla mnie sama zawartość krążka: wokal artysty i muzyka oraz właściwe połączenie tych dwóch elementów. W tej kwestii niestety recenzowane solo Jacki nie spełniło moich oczekiwań. Nawet nie chodzi o to, że spodziewałem się zbyt dużo po tym albumie, bo przyznam, że usłyszawszy singiel z Andre Nickatiną, byłem zachwycony. Po prostu nie sposób nie porównywać tego projektu do poprzednich dokonań artysty, które według mnie biją "Tear Gas" na głowę, w szczególności dwa wcześniej wspomniane. Początek płyty brzmi naprawdę świetnie, co pozytywnie nastraja słuchacza i powoduje, że ten liczy na podobny poziom w kolejnych piosenkach. Genialne "Summer", bynajmniej niebędące beztroskim i skocznym hitem na lato, "Just A Celebrity" porównujące fałszywych celebrytów z prawdziwymi gwiazdami ulicy czy nad wyraz melodyjne "Dream" zapowiadają naprawdę ciekawy album. Niestety od utworu z Cellskim zaczyna być znacznie gorzej, bardziej wyboiście, nierówno, a czasem nawet zgrzytliwie. Już samo "Wont Be Right" zupełnie straciło moc przez ubogą produkcję od Cellskiego. Kolejne dwie piosenki to jak dla mnie totalna porażka - "Keep Callin" przez smętną muzykę i kiepskiego, a poza tym nudnego Devina oraz "Girls" z dziwnie wesołym i wcale niewkręcającym podkładem oraz biednym refrenem. Upadków ciąg dalszy towarzyszy takim kawałkom jak "Whats Your Zodiac", przesamplowane "What Happened To The World" i kompletnie off-beatowe "The Movement". Oczywiście nie wszystkie utwory z drugiej połowy krążka są kiepskie lub średnie. Głową można pomachać do rytmów "Get It In", a na imprezie z pewnością nie powinno zabraknąć "All Over Me" z Matt Blaque'iem w refrenie. Dobrze słucha się również piosenek "Storm" czy "Our Heroes", ale z drugiej strony, gdy przypomnę sobie przepięknie wykonane "Never Blink" (również z Dubb 20 i Stalinem) oraz świetne "Barney" (z Cormegą i Rydahą) z "The Jack Artist", to już wiem, że Jackę stać na wiele więcej. Wina z pewnością leży trochę po stronie samego wokalisty, bo ten po prostu nie wszędzie przykładał się równie mocno do pracy. Opieprz powinni dostać również niektórzy beatmakerzy za nieco wybrakowane podkłady, ale nie będę już wskazywał palcem, których należałoby ukamienować. Lista producentów jest dość długa, a pośród niej mniej i bardziej znani kompozytorzy, jedni godni pochwał, inni wymagający szkolenia. Oto oni: MG (4), Rob Lo (3), Traxamillion (2), Bedrock (2), Cellski, Joe Millionaire, Stagmata, Nkredibles, Bannon, Lee Majors, Kareem K i Jaffro. Podobnie ma się rzecz, gdy spojrzeć na featuringi, a tych jest znowuż od groma. Pojawiają się kolejne pretensje, bo jak dla mnie Jacka spokojnie mógłby nagrać znacznie więcej solówek, a poza tym zaproszeni goście nie popisali się jakoś wyjątkowo. Komplement mógłbym powiedzieć raptem kilku z nich, m.in. takim raperom jak Sky Balla, Rydah, Andre Nickatina, Mistah F.A.B. czy J Stalin. Znajdą się pewnie obrońcy Mob Figazów i zatwardziali fani artysty z Pittsburga, którzy obrażą się za tak niską ocenę dla "Tear Gas". Sam uważam Jackę za prawdziwie utalentowanego muzyka, ale tym razem nie zaprezentował się od najlepszej strony. W przyszłości oczekuję, że chłopak wyda coś znacznie lepszego. Póki co z sentymentem powracam do "The Jack Artist" i jego debiutanckiej solówki.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (2):
By Bart aka khamenei on 02 August 2010
To each his own on the final opinion. I'm not the one who wrote the review, yet I completely agree that Planet Asia (don't remember Jacka's verse) raps off-beat on this particular track. There's nothing to argue about in this matter, it's just a fact. However some people may not have problem with it. I do, reviewer does as well.
By SixSicxSicks on 02 August 2010
Your opinions are far from relevant, especially when you say the rappers on the song "The Movement" rap "completely off beat", when in fact they do no such thing...

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.