NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Reek Daddy
Straight Pirate Type
DLK Enterprise (2010)
good good good half good


Recommended reviews
More recommended reviews

01. Intro
02. Don't Come Out Here f. Mac Mall, Dirty J & Rydah J. Klyde
03. Fuck Yo Mama f. Homewrecka
04. Black Man
05. Today We Eat f. Dirty J & Bok
06. Country Clubba f. Mac Mall
07. Honey Berry
08. Roll Yo Shit Up f. Five, Reez & Iz The Thugsta
09. American Gangsta f. Da' Unda' Dogg
10. Lawyer (skit)
11. Crestside Cutthroat f. Mac Mall
12. Built To Last f. Dubee
13. Hatermans & Blade Hoes
14. We Feast f. V-Town
15. All The Time
16. Getting Off f. Messy Marv
17. Vallejo Cali Crest


English review

If I'm not mistaken "Straight Pirate Type" is a seventh solo project by Crestside, Vallejo representative Reek Daddy. This mature rapper performs on the local scene since the 2nd half of the 90's, while his debut solo (unofficial, therefore formally unreleased) dropped in the year of 2000 - 10 years ago. Except for his solo endeavors you've had a chance to listen to his great compilation entitled "Reekalation", a duet cd with Boss Hogg or another joint album presented along with Mr. Skrillz. The reviewed one was released under the wings of quite a new label DLK Enterprise and Reek's own record company N.O.Y.B.

Freak Da Babbi got his fans used to street/gangsta type of sounds, which mainly appeared on his early material, yet he also recorded more of a mainstream, hyphy pimping cuts, featured on newer cds. The discussed solo includes more balanced, but less sophisticated themes. When you listen to this album it's rather hard to say that Reek is one of those story-telling artists. You won't hear him rap about personal issues or share his deepest thoughts. Instead of that you'll get a set of street entertainment like representing Crestside, the whole Vallejo and CCC crew, a little bit of bragging as well as dissing envious and fake people. Just a couple of exceptions would be "Black Man" and "American Gangsta" which lyrically are much more mature and intense as they speak about political and social matters. In general the topics aren't much sophisticated or original, but on the other hand I have to admit they're quite pleasant to my ears.

The music itself is also decent and even though it had its ups and downs in general it's quite satisfactory. The beats are made of good, but not powerful bass lines and nice, typical for Crestside scene sample loops. The production was handled by a bunch of people like J-Moe, V-Town, Magic Mike, Sea Notes, Chariz, Shake Mayfield, DLP, V.S.B., Lein Black and Money Marc. The composers kept the songs in rather faster tempos, usually with some heavier vibes. The major part of the tracks will force you to bob your head. What's more, the vocalist himself made the album even more melodious. Reek Daddy is an experienced rapper who smoothly moves over the beats, writes catchy lyrics and has a quite unique and recognizable voice - mature and deep, but tuneful at the same time. The host himself is an advantage of this project, as he only needs an average beat and not even an ambitious topic to rap about and he'll create at least a decent track. That's why "Straight Pirate Type" is a good album, yet far from perfect, where the key merit is Reek Daddy himself. A lot of rap fans would probably find his previous cds more enjoyable, yet I still consider this one quite pleasant.

Thanks go to DLK Ent. for sending a copy for the review.



Polish review

Jeśli mnie wiedza nie myli, to "Straight Pirate Type" to siódmy solowy projekt od Reek Daddy'ego, reprezentanta Crestside w Vallejo. Ten dorosły raper występuje na lokalnej scenie od drugiej połowy lat 90., a jego debiutancki (nie do końca oficjalny) album ukazał się równo 10 lat temu w 2000 roku. Oprócz autorskich płyt mieliśmy szansę posłuchać świetnej kompilacji "Reekalation", duetu z Boss Hoggiem czy innej składanki prezentowanej wespół z Mr. Skrillzem. Recenzowany krążek wydała w miarę świeża na rynku wytwórnia DLK Enterprise we współpracy z własną firmą Reeka - N.O.Y.B.

Freak Da Babbi przyzwyczaił swoich fanów do uliczno-gangsterskich brzmień, które pojawiały się głównie na jego wcześniejszych projektach; ale również bardziej mainstreamowych, wpadających pod pimperskie hyphy - na tych nowszych. Na omawianym solo usłyszymy bardziej zrównoważoną i wypośrodkowaną tematykę. Po przesłuchaniu tylko tego krążka z pewnością trudno byłoby powiedzieć, że Reek należy do wylewnych artystów. Bynajmniej nie opowiada on o sprawach osobistych i nie dzieli się ze słuchaczem głębszymi przemyśleniami. Dostarcza za to sporo rozrywki w bardziej ulicznym wydaniu, gdzie królują: reprezentowanie Crestside, całego Vallejo i ekipy CCC, przechwałki czy bluzganie na zawistnych ludzi. Do wyjątków zaliczyłbym "Black Man" i "American Gangsta", które lirycznie są znacznie poważniejsze i dojrzalsze; dotykają bowiem tematów polityczno-społecznych. Poruszane motywy nie są zbyt wyszukane czy specjalnie oryginalne, ale z drugiej strony ich forma przypadła mi do gustu i jest miła dla ucha.

Przystępna oraz w miarę udana jest także oprawa muzyczna, która miała tu swoje wzloty i upadki, choć generalnie należy do tych zadowalających. Sprawnie zmontowane, ale na pewno nie mocarne i wielkie bity oraz ciekawe, typowe dla crestside'owych klimatów sample dają nienaganny efekt końcowy. Za konsoletą gościł spory sznurek ludzi, a w nim J-Moe, V-Town, Magic Mike, Sea Notes, Chariz, Shake Mayfield, DLP, V.S.B., Lein Black i Money Marc. Kompozytorzy utrzymywali piosenki w umiarkowanie szybkich tempach i raczej cięższej atmosferze. Niemniej jednak do sporej części utworów swobodnie można machać głową. Do rytmiczności projektu przyczynił się także w sporym stopniu sam wokalista, który poprzez melodyjny flow wzmocnił ogólne brzmienie albumu. Reek Daddy to doświadczony raper ze sporym bagażem i stażem. Z ogromną łatwością pokonuje każdy bit, układa wpadające w ucho teksty, a dodatkowo cechuje go rozpoznawalny i ciekawy głos - dorosły, trochę cięższy, ale zarazem melodyjny i oryginalny. Artysta jest atutem samym w sobie, gdyż wystarczy przeciętny podkład i niezbyt ambitny temat do omówienia, a utwór można określić jako co najmniej spoko. Dlatego też "Straight Pirate Type" to projekt udany, choć nie doskonały, gdzie najbardziej wyróżnia się sam autor. Wielu spośród fanów Reeka z pewnością znajdzie w jego dyskografii lepszy zestaw piosenek, jednakże jak dla mnie ten też w znacznym stopniu spełnił moje oczekiwania.

Podziękowania dla wytwórni DLK za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (1):
By bobby on 30 April 2011
this shit is a slapper.whoever rates this is lame

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.