NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Treechoppa
Still Chopp'n
Tree Camp Ent. (2008)
good good good good good


Recommended reviews

01. Its Nuthin f. Drew Da Legend & Knowledge
02. Im Ridin f. Knowledge
03. Fuck With Us f. Dee-Jay & Louieville Slugga
04. Head Knock (remix) f. Nicky Nine & Knowledge
05. How We Do f. FITS
06. Bedrock f. Sleepdank & Dee-Jay
07. Cash Flow f. Knowledge & Drew Da Legend
08. I Get My Cake f. Black Jezus
09. What f. Dee-Jay, Loonee Lane & Buddah Tai
10. Girl You Got Me f. Knowledge
11. Suckaz f. Knowledge
12. Fresh Kid


English review

TreeChoppa is a young Mexican rapper representing North Fresno in the 559 area code. He quite bravely decided to hop on the California music scene as he chose to drop an official solo project in the beginning, plus he released it under his own record label - Tree Camp Entertainment. Truth is that the reviewed cd is filled with guest appearances, yet it doesn't change the fact that not many rookies debut with a full-length, regular album.

It is even more surprising as I haven't heard of any other projects where he could have been featured; if there is one, it's most probably local and underground. This No-Town emcee may not be the most original or excellent rapper I've heard, but he definitely stands out from the crowd. It may seem that he spits rhymes with a regular, quite typical voice, yet he embellishes it with a bit of a hoarse and depth. Neither can I complain about the way he follows the beat and the tempo of each song, yet his flow might become a little monotonous after some time; maybe also due to the fact that he's rapping kind of quietly. Therefore I enjoyed quite an impressive line-up of guest artists, mainly hailing from Fresno. I should hereby mention a decent rapper by the name of Knowledge, who appeared on half of the cuts. Noteworthy material was also brought by Dee-Jay and very melodious Nicky Nine. Having such a considerable group of features it is rather difficult to speak on personal themes and share deeper thoughts, so that is probably why TreeChoppa limited his anthems to more typical and ordinary ones. We'll mostly hear about being better, fresher and cleaner than the rest, which I personally don't find too spectacular. Other than that the host praised money and dedicated one song to women. From start to finish the lyrics are less ambitious, yet more entertaining. The production was chosen wisely and accurately, as the beat makers made it melodious and catchy in most of the cases, so you definitely won't find it boring. Your feet and head will move to the rhythms of "Fuck With Us" or "Head Knock" and that's for certain. There are a couple of tracks where the mastering isn't the best and a cut misses a clear sound, which is quite of an disadvantage of the album. Some may call it a trivial carelessness, yet in fact it's a reason for a couple of songs losing their strength and power. No one bothered to list out the producers so neither I can give props to some of them and scold others. I can't deny that I am more fond of a brand new, original beat, yet not the greatest one, than a well-known, used already for thousand times. But if one devotes some time and money to create an instrumental, then he should also remember to polish it and master the quality of a sound. "Still Chopp'n" has its ups and downs, yet in my humble opinion it's better to release one official album than 3 mixtapes, which eventually won't be remembered by the fans. All real cd collectors will notice that "Bedrock" appeared a year ago on Dee-Jay's solo. Nonetheless I think TreeChoppa has quite a chance to put his city on the map and bubble, but he should pay more attention to details and mastering.

You can purchase the reviewed album on CD Baby. Other handy links for TreeChoppa: MySpace and Reverb Nation.
Big props to TreeChoppa for sending a copy of the album for the review.

Polish review

TreeChoppa to młody raper o meksykańskiej krwi reprezentujący północną część Fresno w okręgu 559. Na scenę muzyczną Kalifornii wkroczył dość odważnym krokiem, gdyż od razu postanowił nagrać oficjalną solową płytę i to w dodatku wydaną przez własną wytwórnię Tree Camp Entertainment. Co prawda omawiany album wypełniony jest po brzegi gościnnymi występami, ale nie zmienia to faktu, że niewielu świeżaków decyduje się debiutować autorskim long playem.

Konfrontacja artysty z No-Town z głęboką wodą tym bardziej dziwi, gdyż chłopak nie pojawił się wcześniej na żadnym znanym mi krążku, a jeśli udzielał swego głosu to najpewniej na jakichś lokalnych projektach. Niemniej jednak Choppa całkiem sprawnie radzi sobie z mikrofonem. Nie jest może wyjątkowo oryginalny czy wybitny, ale z pewnością wyróżnia się spośród tłumu. Posiada dość normalny głos, któremu dodaje lekkiej głębi i odrobiny chrypki. Co więcej, w specyficzny sposób nierzadko podkreśla konkretny rym czy końcówki wersów. Z dopasowaniem się do melodii i tempa piosenki nie ma większych problemów, jednakże jego flow wydawać się może po czasie lekko nudnawy, możliwe że m.in. przez niezbyt głośne wypowiadanie słów. Cieszy zatem fakt, że urozmaicił kwestie wokalne głównie wystąpieniami kolegów z miasta. Tu należy wymienić przyzwoitego rapera imieniem Knowledge, który miał swój udział w połowie utworów. Warte wspomnienia są również zwrotki Dee-Jay'a oraz melodyjne wersy od Nicky Nine. Przy dość licznej grupie zaproszonych osób niełatwo poruszać osobiste tematy i pewnie też dlatego TreeChoppa ograniczył się do przyziemnych, typowych motywów. Standardowo usłyszymy o górowaniu nad innymi i pokazywaniu swoich zalet w trochę nazbyt ubarwionym wydaniu. Zdarzyły się także kawałki o wychwalaniu pieniędzy oraz jeden poświęcony płci pięknej. Przeważnie mało ambitna, a bardziej rozrywkowa tematyka towarzyszy nam od początku do końca albumu. Całkiem trafnie dopasowano tu podkłady, których twórcy zadbali o melodyjne sample i wkręcające nuty, niepozwalające słuchaczowi usnąć. Z pewnością wasze głowy i stopy poruszą się przy rytmach takich piosenek jak "Fuck With Us" czy "Head Knock". Nie wszędzie jednak zadbano o odpowiedni mastering i doszlifowano czystość brzmienia całości utworu, co jest dla mnie dosyć poważną wadą albumu. Przez tę, wydawać by się mogło prozaiczną nieuwagę, wiele tytułów straciło na mocy. Szkoda też, że nie pokwapiono się, by wymienić twórców produkcji, bo jednym powinienem podziękować, a innych zrugać. Nie przeczę, że wolę nawet nieco słabsze podkłady, ale za to oryginalne i dedykowane danemu artyście, aniżeli mixtape'owe, ale jeśli już poświęcono czas i pieniądze na zaprojektowanie instrumentali, to niech nie zapomina się o nadaniu im odpowiedniej jakości wydźwięku. "Still Chopp'n" ma swoje mocniejsze i słabsze strony, ale generalnie uważam, że lepiej wydać gorszy oficjalny projekt niż 3 podobne poziomem uliczne mixtape'y. Warto też wspomnieć, że kawałek "Bedrock", skądinąd znakomity, pojawił się rok wcześniej na solo Dee-Jay'a. Myślę, że TreeChoppa ma szansę zaistnieć na lokalnej scenie, choć przy następnych projektach powinien bardziej przyłożyć się do dopracowania szczegółów i "wyciągnięciu" czystości dźwięków.

Omawiany album można tanio kupić na CD Baby. Warto również odwiedzić profil Treechoppy na MySpace i Reverb Nation.
Podziękowania dla artysty za przysłanie płyty do recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (1):
By CEO on 21 August 2010
This Album is a classic! TreeCamp Ent.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.